Home
FAQ
Szukaj
Użytkownicy
Grupy
Galerie
Rejestracja
Zaloguj
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Leszek
|
Wysłany:
Pon 16:06, 10 Gru 2007 |
|
|
Dołączył: 06 Lip 2005
Posty: 1415 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Piekary Śląskie
|
Podsłyszane na ostatnim wypadzie terenowym:
Czym sie rózni murzyn od opony ?
Tym ze jak na opone załozysz łancuch to nie rapuje.
Żona do męża :
- Ach, jaki piękny dzień, aż się chce odetchnąć pełną piersią!
- Trudno, oddychaj tym, co masz.
a teraz hardcore
Przychodzi facet do lekarza i pyta:
-Panie doktorze,a kobieta to ma łechtaczke z przodu czy z tyłu?
-No pewnie że z przodu-odpowiada lekarz.
Na to facet:
Ku..a,znowu 2 godziny bawiłem się chemoroidem.
pzdr :DDD
|
|
|
|
|
Gość
|
Wysłany:
Pią 11:45, 21 Gru 2007 |
|
|
|
Co powstanie po skrzyżowaniu Blondynki z Gumą?
K...rewsko odporna opona.
|
|
|
Gość
|
Wysłany:
Pią 13:45, 21 Gru 2007 |
|
|
|
Lata 70, jedno z Liceów w którym przeprowadzana jest właśnie matura z języka polskiego. Egzaminator zadaje pytanie:
- Kto jest pańskim bohaterem? Proszę go opisać i uzasadnić dlaczego Lenin
Ten sam okres. Wiadomość w moskiewskim radiu:
"Wczoraj w godzinach przedpołudniowych chińscy pasterze ostrzelali pracujący w polu po stronie radzieckiej traktor. Traktor odpowiedział ogniem rakietowym i odleciał w głąb Rosji."
Czemu Rokossowski został marszałkiem Polski?
Bo łatwiej jest ubrać jednego ruskiego w polski mundur, niż wszystkich Polaków w radzieckie.
|
|
|
Gość
|
Wysłany:
Pią 17:45, 21 Gru 2007 |
|
|
|
Drugi kawał ma ciąg dalszy;
"Strona radziecka zapowiedziała, że jeśli znowu powtórzą podobne incydenty, to wprowadzi na pola kombajny."
|
|
|
Gość
|
Wysłany:
Sob 14:49, 22 Gru 2007 |
|
|
|
Przyznam, że nie znałem
Parter w jednej z wież WTC, godzina poranna. Przed wejściem do windy stoi elegancki mężczyzna w nowiutkim garniturze Armaniego z florencką teczką w dłoni i telefonem komórkowym 6 generacji. Czekając na windę obserwuję starszą, zgrzybiałą sprzątaczkę, myjącą podłogę tuż obok niego. Widzi jak zanurza spleśniałą ścierkę w cuchnącym wiadrze i z impetem ciska nią o podłogę. Szambo ze szmaty ochlapuje jego szyte na miarę spodnie i powoli wsiąka w Paryski materiał. Buisnessman zdenerwowany spogląda na windę - piętro 62, 61, 60... Po jakimś czasie sytuacja się powtarza i mimo błyskawicznego uniku krople godzą go w buty z krokodylej skóry. Wściekły spoziera na licznik - piętro 44, 43, 42... Po chwili czuje lodowatą wodę na mankiecie swojej jedwabnej koszuli. Niestety winda znajduje się jeszcze na 23 piętrze. Wtem sprzątaczka zagaduje - Ekhm... na windę Pan czeka (wyczuwalna drwina w głosie i bezczelny uśmiech)? Elegancik osiągnął apogeum wkurw**nia i odpowiada - Nie kurw*! Na samolot!!!
|
|
|
Utylizator
|
Wysłany:
Sob 16:12, 22 Gru 2007 |
|
|
Dołączył: 21 Sie 2005
Posty: 664 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Lata 50 te .
W celi siędzi trzech mężczyzn. Dwóch ze soba rozmawia a jeden taki skulony siedzi w rogu.
Za co siedzisz ? Bo poparłem Gomułke.
A Ty za co ? Bo byłem przeciw Gomułce.
Ej ty tam w rogu za co siedzisz ?
Ja jestem Gomułka.
|
|
|
Gość
|
Wysłany:
Wto 13:34, 01 Sty 2008 |
|
|
|
Londyńskie lotnisko. W jednym z terminali siedzi sobie sędziwa staruszka. W pewnym momencie przysiada się do niej jakiś młodzieniec, poczym zaczyna przeglądać gazetę. Po niedługiej chwili młodzian wstaje i idze ku wyjściu. Staruszka kątem oka dostrzega, że zapomniał walizki, poczym biegnąc za nim krzyczy - Zostawił Pan walizkę!. Mężczyzna nie zwalnia kroku. Babcia zbliżyła się i ponownie zaczęła krzyczeć - Pańka walizka!. Młodzian nic. Wreszcie go zatrzymała i mówi - Ufff.... zapomniał Pan walizki. Pańska walizka! Czy mnie Pan rozumie? Proszę coś powiedzieć! - na co mężczyzna odrzeka -Allah akbar!-
|
|
|
Gość
|
Wysłany:
Czw 14:30, 17 Sty 2008 |
|
|
|
Jasio na przerwie bawi się różańcem.
Nagle podchodzi ksiądz.
Jasiu nie wywijaj tak tym różańcem bo w każdym paciorku jest aniołek.
Po odejściu księdza Jasiu do różańca; no dobra aniołki trzymać się...
|
|
|
Gość
|
Wysłany:
Czw 14:39, 17 Sty 2008 |
|
|
|
Jasiu wraca ze szkoły ze świadectwem ukończenia.
Ojciec patrzy a tam same celujące tylko z religii pała.
Jasia za szmaty i do księdza żeby mu poprawił tą ocenę.
Ksiądz: nie poprawie bo Jasiek nawet nie wiedział,że Jezus nie żyje.
Ojciec: proszę mu wybaczyć my mieszkamy na takim zadupiu , że nawet nie wiedzieliśmy że chorował.
|
|
|
Gość
|
Wysłany:
Wto 18:16, 29 Sty 2008 |
|
|
|
Dlaczego w obozach nie było Boga ???
Nie przeszedł selekcji !!
|
|
|
Leszek
|
Wysłany:
Pon 10:51, 24 Mar 2008 |
|
|
Dołączył: 06 Lip 2005
Posty: 1415 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Piekary Śląskie
|
No to nowa dawka humoru : )
Bitwa pod Studziankami. Do okopu wpada jak burza Marusia Ogoniok. Łapie za poły płaszcza kryjącego się tam żołnierza z umorusaną dymem twarzą:
- To ty rzuciłeś granat w tamten czołg – krzyczy pokazując palcem na płonącą maszynę.
- Ja – odpowiada żołnierz.
- A ty wiesz, durak, że to polski czołg Rudy 102? – szarpie go jeszcze mocniej.
- Ja, ja – odpowiada żołnierz.
Zimowym, mroźnym wieczorem Włodzimierz Ilicz Lenin przechadzał się po Placu Czerwonym. Pod murem Kremla dojrzał płaczącego, pięcioletniego berbecia. Wódz rewolucji podszedł do niego i zapytał dobrotliwie:
- Czemu buczysz mały?
- Bo mama (chlip…), dała mi kopiejkę (chlip…), żebym sobie kupił bułeczkę, a ja ją zgubiłem (buuuuu…)
Złote i czułe na ludzkie nieszczęście serce Lenina zabiło mocniej. Sięgnął do kieszeni:
- Masz tu mały kopiejkę i idź sobie kup tą bułeczkę.
- (Buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu…) – rozryczał się malec.
- A ty czego? – zapytał zdziwiony Lenin.
- Bo jak bym nie zgubił tamtej kopiejki, to kupiłbym dwie bułeczki – odpowiedział mały.
- Oż ty, ku*wa cię mać, zachłanny gnoju – rozzłościł się Lenin i zabrał dzieciakowi kopiejkę...
...i walonki...
...i rękawiczki.
Co ma wspólnego pies ze ślepym ginekologiem ??
mokry nos
Nowa nauczycielka geografii przychodzi do klasy na lekcje i mówi:
- Dzisiaj porozmawiamy o tym, co to jest globus.
Klasa na to chórem:
- Spadaj ty stara dziwko!
Nauczycielka rozpłakała się, wybiegła z klasy i poszła do dyrektora.
- Koleżanko - mówi dyrektor. - Ja pani pokażę jak należy z nimi postępować.
Po chwili dyrektor wchodzi do klasy i zaczyna:
- Cześć, małe skur******!
- Czołem, łysy ch***!
- Dzisiaj będzie o tym, jak się zakłada kondoma na globus.
- Na globus? - dziwi się klasa. - A co to jest globus?
- Od tego właśnie zaczniemy...
Geografia kobiety:
Pomiędzy 18 - 21 rokiem życia kobieta jest jak Afryka. Nie do końca odkryta, półdzika, epatująca naturalnym pięknem Czarnego buszu położonego w uroczej delcie.
Pomiędzy 21 - 30 kobieta jest jak Ameryka. Dokładnie zbadana, rozwinięta i otwarta na wymianę z innymi krajami, szczególnie tymi posiadającymi gotówkę lub dobre samochody.
Pomiędzy 30 - 35 kobieta jest jak Indie. Gorąca, wyluzowana, pewna swego niezaprzeczalnego piękna.
Pomiędzy 35 - 40 kobieta jest jak Francja. W połowie zrujnowana przez wojny, ciągle posiada wiele miejsc, które warto zobaczyć.
Pomiędzy 40 - 50 jest jak Jugosławia. Przegrała wojnę i ciągle ponosi konsekwencje błędów przeszłości. Potrzebuje gruntownej przebudowy.
Pomiędzy 50 - 60 jest jak Rosja. Rozległa, zimna, a jej surowy klimat trzyma wszelkich wędrowców z dala.
Pomiędzy 60 - 70 jest jak Mongolia. Z bogatą i pełną podbojów przeszłością, ale bez widoków na jutro.
Po 70 jest jak Afganistan. Każdy wie, gdzie to jest, ale nikt nie ma zamiaru tam jechać.
Geografia mężczyzny:
Od 17 do 70 roku życia mężczyzna jest jak Zimbabwe.
Rządzi nim mały dyktator!
Pozdrawiam
|
|
|
Gość
|
Wysłany:
Pon 11:39, 24 Mar 2008 |
|
|
|
Te dowcipy są złe... ale ja bardzo lubię ZŁO!
Co powstanie po skrzyżowaniu murzyna z ośmiornicą?
- Nie wiem, ale bawełnę dobrze zbiera.
Ostatnio zmieniony przez Gość dnia Pon 14:33, 24 Mar 2008, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
ilbelfero
|
Wysłany:
Pon 21:01, 24 Mar 2008 |
|
|
Dołączył: 26 Gru 2007
Posty: 913 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Tychy
|
W samolocie stwardesa widzi mocno zestresowanego pasażera o arabskim wyglądzie:
- Może się pan czegoś napije, rozluźni się pan...
- Nie, dziękuję, za chwilę będę prowadził...
|
|
|
Leszek
|
Wysłany:
Pon 13:22, 01 Wrz 2008 |
|
|
Dołączył: 06 Lip 2005
Posty: 1415 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Piekary Śląskie
|
Zebrał wódz indiański "Siedzący Pies" całe swoje plemię na naradę
wojenną:
- Czerwonoskórzy! Jesteśmy wielkim narodem?
- Taaaaak!
- To dlaczego nie mamy własnej rakiety z ładunkiem nuklearnym?
- Taaaa... Zbudujemy? Huurraaa!
Ścięli tomahawkami największą sekwoję w okolicy, wydrążyli ją w
trudzie i znoju, według starej, indiańskiej recepty wyprodukowali
proch, napchali go do wydrążonego pnia, zapletli linę z lian i jako
lont wyprowadzili na zewnątrz rakiety.
- Gdzie ją wystrzelimy?
- Na Erewań!
- A dlaczego na Erewań?
- Innych miast nie znamy...
Napisali na rakiecie "Na Erewań", zbili się w gromadę i podpalili
lont... Jak nie wulgaryzm!
Prawdziwy Armageddon: dym, swąd, wszystkich rozrzuciło w promieniu
kilkunastu metrów...
Wódz bez nogi, bez ręki otrzepuje się z kurzu i mówi:
- Ja wulgaryzmę! Wyobrażacie sobie, co się dzieje w Erewaniu!
Witam
- Babciu, widziałaś moje tabletki? Były oznaczone LSD...
- Pierd....ć tabletki, widziałeś k....a smoka w kuchni ?
Pewien facet chciał kupić działkę od rolnika.
-Gospodarzu blisko jezioro to i pewnie pełno komarów tu macie?
-Eeetam, teściową sadzamy gołą na tarasie. Wszystkie komary zlatują się tylko do niej.
-No, ale jak to tak, przecież ona zadrapie się na śmierć!
-Nie zadrapie, nie zadrapie bo jest sparaliżowana!
|
|
|
matthias.skl Gość
|
Wysłany:
Pon 13:30, 01 Wrz 2008 |
|
|
|
Po co blondynce głowa? Żeby woda się nie wlewała do środka...
|
|
|
|
|
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
|
|